Czy lampka wina jest zdrowsza niż godzina ćwiczeń na siłowni? Kilka słów o (nie)odpowiedzialnym dziennikarstwie

Aleksandra Herbeć Mateusz Zatoński

Od kilku dni na stronie TVN24 możemy przeczytać ‘newsa’ sugerującego, że wypicie lampki czerwonego wina jest dla nas zdrowsze niż godzina ćwiczeń na siłowni (http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/zamiast-silowni-lampka-wina-tajemnica-resweratrolu,192210,1,0.html). Według autora/autorów kieliszek wina „poprawia sprawność fizyczną, pracę serca i przeciwdziała starzeniu”. Jest to rzekomo zasługa resweratrolu, jednego ze związków chemicznych zawartych w skórkach winogron.

Jak można łatwo przekonać się przy pomocy dowolnej wyszukiwarki internetowej, informacja ta od wielu lat krąży po sieci i co jakiś czas jest ‘odkurzana’ przez portale informacyjne na całym świecie. W wielu przypadkach autorzy mylnie sugerują, że mowa o nowych badaniach sugerujących zbawienny wpływ czerwonego wina. Ile jest jednak prawdy w tych doniesieniach medialnych? Czy powinniśmy rzucić w kąt nasze członkowstwo na siłowni i pójść do najbliższego sklepu po kilka butelek wina?

ilustracja dla alkoholu

„Tajemnica” resweratrolu

Po pierwsze – jak łatwo sprawdzić, tekst, który pojawił się na stronie TVN24 jest po prostu błędną interpretacją oryginalnego badania przeprowadzonego przez Profesora Jasona Dycka z Uniwersytetu Alberty w Kanadzie (obecnie Profesora na Uniwersytecie Harvardzkim), i opublikowanego w 2012 roku na łamach The Journal of Physiology (http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1113/jphysiol.2012.230490/full).  Co wydaje sie jednak bardziej prawdopodobne, autorzy artykuły w TVN24 nawet nie spojrzeli na pracę Prof Dycka, a oparli się wyłącznie na dotychczasowych doniesieniach medialnych krążących po sieci.

Prawdą jest, że zespół Dr Dycka od lat bada właściwości resweratrolu. Ten antyoksydant zawarty jest nie tylko winogronach (a co za tym idzie także w winie), ale w wielu innych produktach spożywczych, np. pistacjach, czy czekoladzie. Istotnie, resweratrolowi przypisuje się kilka potencjalnych korzystnych właściwości, nawet w kontekście walki z rakiem, chorobami serca, czy cukrzycą. Jednak do tej pory większość badań nad tą substancją, w tym badania Dr Dycka przytaczane w TVN24, są przeprowadzane na gryzoniach w warunkach laboratoryjnych, a wpływ resweratrolu na organizm ludzki jest po prostu w dużej mierze niezbadany. Mało tego, wyniki badania opublikowanego w 2014 roku na łamach prestiżowego magazynu JAMA Internal Medicine wykazały, że dieta wzbogacona o tą substancję nie przynosi korzyści zdrowotnych wśród ludzi (http://archinte.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=1868537).

Co więcej, w swoich badaniach Dr Dyck nie stosował nawet wina, a resweratrol był podawany szczurom jako dodatek do diety. Trudno, więc zrozumieć, czemu autor/autorzy artykułu w TVN24 postanowili właśnie skoncentrować się na zaletach zdrowotnych wina a nie, np. winogron czy jeżyn. Co istotniejsze, jak Prof. Dyck wyjaśnił w sprostowaniu podobnych absurdalnych doniesień medialnych w krajach anglojęzycznych już rok temu, dla osiągniecie podobnej koncentracji resweratrolu w organizmie człowieka należałoby spożywać nie jedną czy kilka lampek, a od 100 do kilku tysięcy kieliszków wina dziennie (!) (http://www.cbc.ca/news/canada/british-columbia/jason-dyck-university-of-alberta-researcher-reveals-truth-behind-wine-study-1.2937395).

Alkohol a zdrowie

Zostawmy na moment resweratrol, gryzonie laboratoryjne, czy niedbałość niektórych ‘dziennikarzy’ podczas opracowania artykułów. Co obecnie mówi nam nauka o korzyściach zdrowotnych alkoholu w ogóle? Według tekstu w TVN24 badania „korzystnego wpływu spożywania czerwonego wina są bardzo dobrze udokumentowane.” Faktycznie, przez ostatnie kilka lat naukowcy sądzili, że alkohol spożywany w umiarkowanych ilościach (przeważnie 3-4 jednostek alkoholu dziennie dla mężczyzn, i 2-3 dla kobiet; gdzie 1 jednostka to 8g spirytusu) może nieść ze sobą pewne korzyści zdrowotne, zwłaszcza dla zdrowia serca (chociaż ten efekt został zaobserwowany głównie u mężczyzn po 50 roku życia). Sądzono również, że ludzie pijący niewielkie ilości alkoholu cieszą się lepszym zdrowiem niż abstynenci. Obserwacje te pozostawały problematyczne, jako że nie stwierdzono biologicznie prawdopodobnego mechanizmu tego działania.

Jednak skrupulatne analizy coraz dobitniej pokazują, że nawet ten niewielki efekt zdrowotny, który zdawały się sugerować niektóre badania, jest często efektem niedoskonałości metod badawczych. Na przykład, okazało się, że uczestnicy badań, którzy zostali sklasyfikowani jako abstynenci, w wielu przypadkach stali się abstynentami dopiero na skutek schorzeń, na które cierpieli (a które w wielu przypadkach były spowodowane nadużywaniem alkoholu w młodszym wieku).

Co więcej, najnowsze badania i rezultaty analiz statycznych wskazują na to, że alkohol spożywany w każdych ilościach jest szkodliwy i rakotwórczy, i powiązany przyczynowo-skutkowo z ponad 200 schorzeniami, w tym martwicą wątroby, chorobami serca, a także nowotworami przełyku, krtani, piersi i jelita. Te obserwacje stały się podstawą do niedawnego zmniejszenia rekomendowanego limitu alkoholu dla mężczyzn w Wielkiej Brytanii, z zaznaczeniem, że żadna jego ilość jest niebezpieczna dla zdrowia.

Więc o co ten szum?

Moment kolejnej fali odgrzewania publikacji na temat cudownych właściwości zdrowotnych wina dziwnym trafem po raz kolejny zbiega się z końcem stycznia. Miesiąc ten jest w wielu krajach (szczególnie anglojęzycznych) promowany, jako miesiąc abstynencji alkoholowej – tzw. Dry January, czyli ‘Suchy Styczeń) (http://www.dryjanuary.org.uk/). Oczywiście przemysł alkoholowy (także winiarski) trwa z ręką na pulsie, a fala odpowiednich ‘newsów’, jak ten, opublikowanych we właściwym czasie może pomóc przechwycić tych konsumentów, którzy chcieliby powrócić do picia alkoholu, ale są zainteresowani również zdrowym trybem życia.

Rola mediów w zdrowiu publicznym

Mass media mogą i powinny odgrywać ważną rolę w kształtowaniu właściwych postaw zdrowotnych Polaków. Także TVN wydaje się być zainteresowanym promocją zdrowego stylu życia, także przez wiele ciekawych i wartościowych materiałów tworzonych przez program TVN24 Meteo Active. Niestety, bezmyślne przedruki kaczek dziennikarskich takich, jak błędne informacje o skutkach zdrowotnych czerwonego wina, mogą przynieść odwrotny skutek. Dlatego też z niepokojem obserwujemy jak po raz kolejny niezwykle wpływowy i poważany serwis informacyjnie bezkrytycznie przedrukowuje materiały znalezione ‘w sieci’ promując potencjalnie szkodliwe zachowania zdrowotne.

Dziennikarze relacjonujący badania naukowe powinni w pełni zapoznać się z tematem, który opisują, a często także konsultować się ze specjalistami przed publikowaniem artykułów, które mogą zachęcać do szkodliwych zachowań zdrowotnych.

Dowiedz się więcej:

Oryginalny artykuł na TVN24: „Zamiast siłowni lampka wina? Tajemnica resweratrolu. Szklanka wina to jak godzina na siłowni [31-01-2016 13:08]. Dostępny: http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/zamiast-silowni-lampka-wina-tajemnica-resweratrolu,192210,1,0.html

Oryginalna publikacja badawcza zespołu Prof. Dycka: Dostępna:  Dolinsky, V. W., Jones, K. E., Sidhu, R. S., Haykowsky, M., Czubryt, M. P., Gordon, T., & Dyck, J. R. (2012). Improvements in skeletal muscle strength and cardiac function induced by resveratrol during exercise training contribute to enhanced exercise performance in rats. The Journal of physiology, 590(11), 2783-2799. Dostępna: http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1113/jphysiol.2012.230490/full

Komentarz Prof Dycka dot. błędnych interpretacji jego badań w mediach: http://www.cbc.ca/news/canada/british-columbia/jason-dyck-university-of-alberta-researcher-reveals-truth-behind-wine-study-1.2937395

Komentarz Uniwersytetu Harvardzkiego dot. doniesień na temat efektów zdrowotnych resweratrolu: http://www.health.harvard.edu/blog/diet-rich-resveratrol-offers-health-boost-201405157153

Dry January: http://www.dryjanuary.org.uk/

Przykłady innych artykuły promujących błędną interpretację badania i spożywanie wina zamiast ćwiczeń:

http://www.kveller.com/glass-of-red-wine-equals-1-hour-at-gym-according-to-new-study/

https://www.winerist.com/blog/entry/science-proves-drinking-wine-is-better-than-going-to-the-gym

http://www.huffingtonpost.co.uk/2016/01/08/a-glass-of-red-wine-is-the-equivalent-to-an-hour-at-the-gym-says-new-study_n_7317240.html

Raport o szkodliwości spożywania alkoholu w Europie: http://www.camh.ca/en/research/news_and_publications/reports_and_books/Documents/CAMH%20Alcohol%20Report%20Europe%202012.pdf

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: